W dzisiejszych czasach, jeśli chodzi o rozwiązania w smartphonach widzieliśmy prawie wszystko. Kamery 3D, ekrany 3D, głośniki stereo czy nawet wbudowany subwoofer. O tych rozwiązaniach mówiło się tylko przez chwilę, potem zniknęły, odeszły w niepamięć. LG przy pomocy modelu V10 próbuje pokazać że dalej jest miejsce na duże zmiany w świecie telefonów komórkowych. Tylko czy tym razem zastosowane rozwiązania zostaną z nami na dłużej, czy też podzielą los tych wspomnianych wcześniej? Przekonajmy się!

WYGLĄD I WYKONANIE

Po pierwsze, LG V10 zaskakuje. Poprzednie, nawet flagowe modele tego producenta przyzwyczaiły nas do tego, że ich obudowy są prawie całe z plastiku. W tym urządzeniu LG zdecydowało się na grube, metalowe ramki po bokach oraz zdejmowaną, tylną klapkę pokrytą gumą z ciekawą fakturą która ma zapewne zapobiec wyślizgiwaniu się urządzenia. Czuć że całość jest przemyślana, bardzo solidna i dobrze spasowana. Czuć że mamy w ręku porządny telefon, a nie plastikową zabawkę, która rozleci się na kawałki przy mocniejszym kontakcie z chodnikiem. Plusem jest także zastosowanie gumowanego plastiku na dolnym i górnym panelu na froncie urządzenia. Dzięki temu nie zostawiamy odcisków palców nigdzie poza ekranem. Moim zdaniem jeśli chodzi o wykonanie i pierwsze wrażenie, to nie się do czego przyczepić.

Klasycznie już, dla modeli LG z tyłu oprócz kamery i diód doświetlających możemy znaleźć przycisk zasilania, który jest też skanerem linii papilarnych, oraz przyciski regulacji głośności.

PODZESPOŁY

  • 6-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 808
  • 5,7-calowy ekran o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli;
  • 2,1-calowy dodatkowy ekran o rozdzielczości 1040 x 160 pikseli;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • Główny aparat o rozdzielczości 16 MPix z dwiema diodami LED;
  • Dwa przednie aparaty o rozdzielczości 5 MPix;
  • bateria o pojemności 3000 mAh;
  • Android 5.1.1 z autorską nakładką Optimus UX 4.0

WRAŻENIA

V10 jest wielkie. Poprzez zastosowanie dwóch ekranów telefon znacznie urósł, co ma swoje odbicie w jego wadze oraz wygodzie użytkowania jedną ręką. Telefon waży około 192 gramy, co stawia go na czele stawki najcięższych telefonów. Dla porównania LG G4 waży około 155 gramy.

Nakładka Optimus UX działa płynnie, nawet po dłuższym czasie użytkowania bez restartowania urządzenia nie natrafiłem na spadki wydajności czy chwile zamyślenia telefonu. Odblokowywanie telefonu przy użycia skanera linii papilarnych, znanego z urządzeń serii Nexus oraz telefonów Apple, działa bezbłędnie. Jedno kliknięcie i telefon jest od razu odblokowany. Niemożliwym było przeczytanie powiadomienia które wyskoczyło na zablokowanym ekranie ponieważ telefon po ułamku sekundy wyświetlał już pulpit. Tak samo sprawnie działa znana wszystkim metoda „Knock-on”. Za każdym razem, niezależnie od tego jak długo telefon pozostawał w spoczynku, jego wybudzanie działało błyskawicznie.

Problem z wydajnością pojawiły się dopiero przy grach. Wysoka rozdzielczość i nie najwydajniejszy w tym momencie procesor Qualcomma nie miały szans na uzyskanie 55-60 klatek na sekundę w World Of Tanks Blitz. Gra ta działała na V10 ze średnią wydajnością około 42 klatek na sekundę. Oczywiście nie jest to wynik tragiczny, jednak ta sama gra na testowanym niedawno Zenfone 2 działała bezproblemowo z wspomnianą wcześniej wydajnością.

Zawiódł mnie czas pracy na baterii. O ile drugi ekran, mimo tego że jest włączony przez cały czas, pobiera niewiele energii według zapewnień, to podczas bardziej wymagających zadań jak granie poziom naładowania drastycznie malał. Dwadzieścia minut grania wystarczyło by z baterii uszło 10%. Winę za to ponosi zapewne rozdzielczość zastosowana w V10, która przy wymagających zadaniach zmusza procesor do pracy na najwyższych obrotach.

DRUGI EKRAN…

Drugi ekran może nam wyświetlać podpis, ostatnio otwierane aplikacje, przyciski nawigacyjne do sterowania muzyką, skróty do wybranych aplikacji, czy też kontakty. Dodatkowo wyświetlają się na nim powiadomienia i dzięki temu nie zabierają one miejsca głównemu ekranowi. Między ekranami nie ma przerwy, są ładnie dopasowane do siebie.

Na początku byłem sceptycznie nastawiony do dorzucenia drugiego ekranu, jednak kilka dni używania telefonu przekonało mnie do niego. Swobodny dostęp do wybranych aplikacji gdziekolwiek jestem, dostęp do najważniejszych skrótów przy założonym pokrowcu, czy nawet szybkie odebranie rozmowy.

Minusem jest jednak zastosowana technologia ekranu. Nie jest to znany z Samsungów czy telefonów LG z rodziny Flex, ekran OLED, dzięki któremu zapotrzebowanie na energię spadłoby niemal do zera. LG zastosowało IPS, co niestety widać na tym małym ekranie. Wieczorami dało się zauważyć drobny wyciek światła na mniejszym ekranie. Nie przeszkadza to oczywiście w korzystaniu z niego, jednak pogarsza odczucia estetyczne, sugeruje małe niedopracowanie.

I DWIE KAMERY…

Zastosowanie dwóch kamer już widzieliśmy. Miały go kilka lat temu dwa modele południowokoreańskiego producenta, oraz jeden model od HTC. W tamtych modelach dwie kamery były umiejscowione z tyłu i odpowiadały za robienie zdjęć w 3D. V10 posiada dwie kamery  na froncie urządzenia. Dzięki temu zabiegowi, możemy strzelać lepsze „selfie”. Przez słowo lepsze, mam na myśli znacznie poszerzone kąty widzenia kamery, dzięki czemu więcej osób zmieści się na naszym zdjęciu.

Główny aparat zaskakuje mnogością funkcji. Przy włączonym trybie manualnym można się zgubić, tyle informacji jest pokazanych na ekranie. Możemy ręcznie ustawić balans bieli, ISO, czas migawki, wybrać czy chcemy otrzymać samo zdjęcie w formacie JPG czy też JPG+RAW. Dla fanów fotografii mobilnej V10 jest pozycją obowiązkową.

NOWA SERIA?

Zastanawia mnie skąd w ogóle wzięła się nazwa V10. Nijak nie nawiązuje do linii flagowych produktów z serii „G”, ani tym bardziej do budżetowych serii „L” oraz „K”.  Być może LG próbuje stworzyć kolejną linię produktów, które będą się wyróżniać jakością wykonania, wyglądem, zastosowanymi rozwiązaniami, oraz mocnymi podzespołami. Pozostaje jeszcze numerek 10. Dziwny ponieważ V10 to pierwszy telefon z tej serii. Może chodzi tu o to, że liczba 10 w systemie binarnym to 2 w systemie dziesiętnym, a w V10 mamy przecież dwa ekrany, oraz dwie kamery na przednim panelu telefonu.
To tylko moje domysły, które może jednak pokrywają się z tokiem myślenia koreańskich inżynierów i marketingowców.

PODSUMOWANIE

LG V10, dawno na rynku nie było telefonu który tak mocno wyróżniałby się z tłumu flagowców. Dwa ekrany, dwie kamery z przodu, mnogość opcji w trybie manualnym w głównym aparacie, świetne wykonanie. Urządzenie ma dużo plusów, jednak nie jest bez wad takich jak słabo działająca bateria, czy obniżona wydajność CPU przez zastosowaną rozdzielczość ekranu. Pozostaje jeszcze kwestia ceny, która w tym momencie nie zachęcałaby mnie do kupienia tego telefonu. Owszem oferuje on wiele, ale za około połowę jego ceny możemy sprawić sobie inny flagowiec LG, z którego także będziemy zadowoleni. Niemniej jednak czekam na kolejny ruch LG, czy w tym roku pokażą następcę dla modelu V10 i czym spróbują nas zaskoczyć przy okazji jego premiery.

LG V10

od zł2649
LG V10
8.3333333333333

Wykonanie

10/10

    Wydajność

    7/10

      Funkcjonalność

      9/10

        Zalety

        • Bardzo solidne wykonanie
        • Przemyślana funkcjonalność
        • Tryb manualny
        • Jakość zdjęć

        Wady

        • Czas działania na baterii
        • Wyciek światła w drugim ekranie
        • Waga urządzenia
        • Cena