Poznań Game Arena – moje wrażenia

Ostatnia z największych, tegorocznych imprez dobiegła końca. Ale PGA idealnie wpasowuje się w zasadę „ostatni będą pierwszymi”.

Kiedy ruszałem autokarem spod warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki dawno nie byłem tak podekscytowany i zamyślony jednocześnie.

Podekscytowany bo – trochę wstyd się przyznać – ale na PGA jeszcze nie byłem. Zamyślony, bo w ogóle w Poznaniu jeszcze nie byłem! A przecież drzemie tam masę atrakcji, zabytków, knajpek czy też mega smaczna cukiernia (którą akurat w międzyczasie częściowo udało się „zaliczyć”).

I kiedy tak mijaliśmy kolejne ulice rozmyślałem nad tym, kiedy będzie czas by zabrać Klaudynę ze skomplikowane.pl i zwyczajnie pozwiedzać.

Zaraz po dotarciu do Poznańskiego Centrum Kongresowego uderzyła mnie wielkość imprezy. To kilka hal wypełnionych po brzegi najnowszymi grami, sprzętami oraz masą atrakcji dla zwiedzających.
Czas, który miałem do dyspozycji stanowczo nie wystarczył by obejść wszystko tym bardziej, że przy wielu stanowiskach trzeba było na chwilę stanąć i porozmawiać.

Sprzęt

Gwiazdą dnia była zdecydowanie premiera najnowszej klawiatury od HyperX. Tak, to ci od fantastycznych słuchawek i gamingowych dysków SSD oraz pamięci RAM. Teraz wchodzą ostro z przytupem z peryferiami dla graczy. HyperX Alloy FPS, bo o nim mowa, to aluminiowa rama, przełączniki Cherry MX blue oraz jak przystało na gamingowy sprzęt – czerwone podświetlenie.

hyperx-alloy-fps-keyboard-2

Kto mnie zna, ten wie, że jestem daleki od kupowania takiego urządzenia. Tutaj jednak dwie rzeczy są bardzo fajne – po pierwsze odłączany kabel USB. Pamiętam czasy kiedy byłem graczem stricte pecetowym i nie raz zdarzyło mi się uszkodzić porty przy szarpaninie z klawiaturą.
Drugi fajny dodatek – dodatkowy port ładowania USB. Dla mnie bomba. Nie wyobrażam sobie by nie mieć zawsze naładowanego telefonu pod ręką.

Strefa gier

Czyli to, co kocham najbardziej. A tutaj działo się naprawdę wiele! Fantastyczny Seabed Prelude, który jak dla mnie – jest grą targów!

W dużym skrócie – to mix Fable: The Journey oraz Guitar Hero. Płyniemy zatem batyskafem po dnie oceanu a naszym zadaniem jest grać… na organach! Do tego dochodzi linia fabularna a całość osadzona na HTC Vive.
Proste, śliczne i genialne.

Kolejną, bardzo fajnie zapowiadającą się grą jest Inner Chains. Developer przedstawił mi to jako horror co automatycznie sprawiło, że się nią zainteresowałem.

Pograłem w jedną z pierwszych misji i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Świat dosłownie żyje, otoczenie jest ciekawe a budowa świata przekonująca. Ten tytuł trzeba obserwować

Byłbym bardzo nie fair gdybym powiedział, że cała reszta była nudna. Bo nie była! Bloober Team pojawił się ze swoim Layers of Fear ale też bardzo chętnie opowiadali o nowym Observerze. Byli chłopaki z Artifex Mundi i mieli chyba jedno z najlepszych na którym prezentowano ich BladeBounda.

img_20161021_121303702

11 bit studios przywiozło BeatCopa, Madmind Studio pokazało swoje Agony a CDP.pl przyjechało z premierą nowego Farming Simulator. Klabater zaś pokazywał Alice VR i Regalię.

img_20161021_160814166

Działo się w każdym kącie. Kto chciał – mógł zagrać w najnowsze tytuły na Xboxie, kupić najnowszego, hitowego Shadow Warrior 2.

Do tego trzeba koniecznie doliczyć masę turniejów, tony sprzętu komputerowego i konsolowego, eventów, hostess… wszędzie się coś działo.

img_20161021_113946425_hdr

Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości, czy PGA nie jest największą tego typu imprezą w Polsce – to był w błędzie. O ile na niedawnym GoodGame wiele osób już na wejściu wyrażało swoją dezaprobatę – tak tutaj to nie miało miejsca.

img_20161021_160800182

Przy każdym stoisku coś się działo. Tłumy ludzi żądnych świeżej krwi kolejnych atrakcji i co jeszcze ważniejsze – otrzymywali je.
Aż żal, że następna taka impreza za rok.