Strona główna » Blair Witch – powrót do przeszłości – recenzja
Blair Witch Recenzja

Blair Witch – powrót do przeszłości – recenzja

Czy nostalgia i dobre wspomnienia o filmie przysłonią obiektywną ocenę gry? Horror dla koneserów gatunku!
Powrót do Black Hills Forest!

Rok 1999 ukazuje się nam na pozór amatorsko zrobiony film – Blair Witch Project, aż ciężko uwierzyć, że minęło już 20 lat! Jako 9-latek już byłem wielkim fanem horrorów (do dziś pamiętam, jak tata pozwolił mi oglądać Koszmar z Ulicy Wiązów!), więc już jako dzieciak słyszałem o wyżej wspomnianym filmie. Co prawda obejrzałem go znacznie później, a jeszcze później (niestety) wersję z 2016 roku… No, ale nie o tym, film Blair Witch Project odbił się kolosalnym echem w świecie horrorów, nic dziwnego, budżet filmu wynosił zaledwie kilkadziesiąt tysięcy dolarów, a zarobił… ponad 240 milionów! (sic!), stylizowany jako paradokument, z amatorsko nakręconymi scenami, wprowadził coś nowego, świeżego i zapoczątkował nową erę horrorów, a co poza tym? Stworzył swego rodzaju legendę oraz markę.

Polacy w starciu z wiedźmą z Blair!

Tym razem za historię w uniwersum słynnego horroru sprzed lat odpowiada polskie studio Bloober Team, znani oczywiście z takich tytułów jak Layers of Fear, czy Observer. Żeby było zabawniej, nie grałem w żadną z tych gier. Osobiście, w tym przypadku uważam to za plus! Zero oczekiwań po świetnych (tak słyszałem) poprzednikach, brak porównań, nawiązań.
Co prawda mam doświadczenie z grami z typu pierwszoosobowych horrorów takimi jak Outlast czy Amnesia, które nie powiem, wysoko postawiły poprzeczkę Blair Witchowi, czy tytuł podołał? Czy wyszło dobrze? To zostawię na później.

Blair Witch Recenzja
Zaginiona dziewczyna! eee… chłopiec!

Historia gry zaczyna się w momencie przyjazdu głównego bohatera Ellisa do owianego złą sławą lasu niedaleko miasteczka Burkitsville, po co nasz bohater w ogóle przyjeżdża do nawiedzonego lasu, co on szalony? A no, szalony, a oprócz tego: w lesie zaginął chłopiec, poszukiwania nie przynoszą żadnych rezultatów, a my jesteśmy dobrym gliniarzem i chcemy odkupić swoje winy z przeszłości. Wspomniałem o szaleństwie głównego bohatera, no może trochę przesadziłem, aczkolwiek nasz poczciwy Ellis zmaga się z problemami natury… psychologicznej, jak się dowiadujemy, wcześniej służył w armii na bliskim wschodzie i wyraźnie cierpi na PTSD (Zespół stresu pourazowego, ang. posttraumatic stress disorder) w tym momencie, przychodzi nam na ratunek najlepszy przyjaciel człowieka – pies, Bullet jest owczarkiem niemieckim, który pomaga nam radzić sobie z samotnością i innymi wyżej wspomnianymi problemami, oprócz tego, jest naszą nawigacją, po części bronią, czy ostatnią deską ratunku w przypadku utknięcia w martwym punkcie, a pewnie trochę takich będzie!.

Blair Witch Recenzja
Co osobiście mnie urzekło? Od pierwszych scen prologu było nawiązanie do fabuły horroru sprzed lat, mianowicie, akcja dzieje się, mniej więcej dwa lata po wydarzeniach oglądanych na filmie, a lektor radiowy przyjemnie nam o tym przypomina.

Ciemność, widzę ciemność…

Uzbrojeni w latarkę, krótkofalówkę, telefon i wcześniej wspomnianego Bulleta wchodzimy do lasu, lasu gdzie ludzie tracą zmysły, czas, życie. Szybko orientujemy się, że nie tylko las jest popaprany, ale też sam bohater… Co szczerze mówiąc, dodaje jeszcze bardziej psychodelicznego klimatu. Gdy już uporamy się z atakami paniki głównego bohatera i trochę zaznajomimy się ze sterowaniem i podstawowymi przedmiotami z naszego ekwipunku, natrafiamy na kolejny, bardzo istotny element dla rozwoju fabuły – kamerę. Pozwolę sobie na krótki opis przedmiotów, które są nieodłącznym elementem gry. Latarka – wiadomo, jedyne źródło światła, zbawienna, kiedy w lesie nastaje noc, ale nie tylko! Zwyczajna latarka służy nam też jako broń przeciwko wrogom, oprócz tego, że wrogów drażni i prowokuje, to też dzięki niej, możemy się ich pozbyć, pomaga nam przy tym dzielny psiak Bullet, pokazując, w którą stronę powinniśmy ‘poświecić’ aby wróg zostawił nas w spokoju. Krótkofalówka, jak i telefon służą do kontaktu z szeryfem, czy innymi osobami z życia Ellisa, ciekawym zagraniem ze strony twórców jest to, że nie zawsze musimy odbierać/odpowiadać na połączenia, co może mieć wpływ na dalszy rozwój fabuły. Ostatnim elementem ekwipunku oraz jedną z bardziej innowacyjnych mechanik w grze, jest kamera. Oprócz tego, że służy nam w nocy jako noktowizor (osobiście używałem tej opcji bardzo rzadko) to główną funkcję, jaką ma spełnić, jest… Wehikuł czasu!

Blair Witch Recenzja
No może nie do końca tak to działa, ale w skrócie można tak to nazwać. W grze niejednokrotnie natkniemy się na różnego rodzaju taśmy, które będziemy mogli odtworzyć przy pomocy kamery i obejrzeć nagranie. Kasety możemy przewijać, stopować i oglądać, kiedy tylko zechcemy, wcześniej wspomnianą innowacyjnością jest to, że kiedy postać znajdzie się w odpowiednim miejscu, oraz zastopujemy taśmę w odpowiednim momencie, będziemy mogli w stanie manipulować rzeczywistością, co niejednokrotnie odblokuje nam przejście do dalszego etapu gry.

Blair Witch Recenzja
Strach się bać

Jeżeli miałbym opisać tę grę jednym słowem, to chyba byłoby to ‘napięcie’. Tego twórcom gry na pewno nie można odmówić, wprowadzili klimat tak gęsty, że niektórzy reżyserzy horrorów mogliby się od nich uczyć. Nie sztuką jest wystraszyć kogoś, wyrzucając nagle coś przed twarz, krzycząc przy tym, jak opętany, sztuką jest wzbudzić u gracza taki stan niepokoju, żeby bał się własnego cienia, i w tej grze udało się to bardzo dobrze. Oczywiście warto tutaj wspomnieć o genialnej ścieżce audio, wszystkie szepty, psychodeliczne dźwięki, wycia, krzyki, stoją na najwyższym poziomie.

Blair Witch Recenzja
Podsumowanie

Gry wystarczyło mi dosłownie na kilka godzin ‘zabawy’, nie orientuję się, ile czasu przewidywali twórcy, aczkolwiek moim zdaniem było to zdecydowanie za mało, czy się bawiłem? No nie zawsze, momentami gra mnie irytowała i dłużyła się, aż miałem ochotę po prostu ją wyłączyć. Podobno twórcy gry oferują nam kilka wersji zakończeń, szczerze mówiąc, tego nie wiem, i raczej się nie dowiem, bo po prostu chyba nie miałbym siły przechodzić jej jeszcze raz. Twórcom natomiast nie można odmówić umiejętności budowania napięcia, genialnej ścieżki audio oraz wykorzystania dźwięków binauralnych, jeżeli miałbym wrócić do tego tytułu to tylko ze względu na audio. Krótko mówiąc, gra bardziej dla fanów gatunku, czy must have? Raczej nie, wykonana jak najbardziej poprawnie, buduje napięcie, wywołuje emocje, taki raczej był jej cel, aczkolwiek fabularnie, moim zdaniem gra trochę odstaje, bardzo fajne nawiązanie na początku do uniwersum Blair Witch, i w zasadzie to tyle… brakowało mi więcej smaczków dotyczących filmu i historii wiedźmy z Blair, a może po prostu jako fan tego horroru się czepiam? To zostawię już wam do oceny.

 

3

Ocena końcowa

Tytuł dla fanów serii Blair Witch, lub dla fanów gatunku symulatora chodzenia. Liczba przewidywanych godzin gry moim zdaniem zdecydowanie niewspółmierny do ceny. Tytuł wykonany jak najbardziej poprawnie, niestety z dużymi brakami fabularnymi.

Piotr Kołodziejczyk

Aktualnie tester oprogramowania, kiedyś tester gier komputerowych, fan starych horrorów i muzyki death metalowej, wolne chwile spędzam na sali treningowej lub grając w World of Warcraft Classic.

Chcesz wiedzieć więcej?