Strona główna » Cortana w końcu w Polsce! O jakieś 3 lata za późno.
Cortana w Polsce

Cortana w końcu w Polsce! O jakieś 3 lata za późno.

Po co nam dziś asystent Microsoftu?

Najnowsza aktualizacja systemu Windows, do niedawna znana jako 20h1 a od dziś May 2020 Updatae pojawi się niewielka i w rzeczy samej – nieznacząca zmiana. Microsoft postanowił w końcu uwolnić Cortanę z więzów i od teraz będzie mógł skorzystać z niej każdy, kto tylko włada językiem angielskim.

Ograniczenie to, było dla mnie od samego początku niezrozumiałe

Tak naprawdę to Microsoft zabił Cortanę. Gdy ten sympatyczny asystent debiutował na rynku wraz z Windows Phone 8.1 była naprawdę produktem konkurencyjnym. Mogę śmiało stwierdzić, że nikt nie posiadał asystenta o podobnych możliwościach. Lecz pociąg, którym jechała szybko się wykoleił. Gigant z Redmond stwierdził, że nie możesz korzystać z asystenta jeśli nie masz urządzenia w odpowiednim regionie i odpowiednim języku.

To praktycznie zabiło z miejsca tak udany produkt. Windows Phone okazał się klapą i nie pomogła nawet integracja asystenta z desktopowym Windowsem 10 i konsolą Xbox One. Zabrakło urządzeń do obsługi asystenta. Wyszedł raptem jeden inteligentny głośnik, który jeśli wierzyć plotkom, okazał się finansową katastrofą. Ach, nie zapominajmy również o słuchawkach Surface.

Cortana w Polsce

I to by było na tyle

Użytkownicy przez lata prosili o jej uwolnienie. Wszak ludzi posługujących się biegle językiem angielskim jest na świecie naprawdę dużo. Microsoft pozostawał nieugięty. Obsługjących ją języków nie przybywało a znaczenie asystentki malało. Nie pomógł nawet mariaż z Alexą od Amazona. Dziś Cortana dryfuje na peryferiach i funkcjonuje bardziej jako asystent do pomocy przy usługach Microsoftu, niż pełnoprawny asystent. Smutna degradacja do roli dawnego spinacza.

Co się dziwić – ilość obsługiwanych komend w Cortanie, nawet w języku angielskim to nieco ponad 250. Alexa ma tych komend ponad 10 razy więcej. Asystent Google jest spięty z niezliczoną ilością aplikacji oraz usług. Microsoft zwyczajnie przez swoje decyzje zmarnował cały potencjał swojego asystenta.

Łabędzi śpiew

Tak to postrzegam. To ostatnie tchnienie Cortany, bo nikt nie chce z niej już dziś korzystać. Głupio ją z dnia na dzień wyciąć z systemu a własnej platformy mobilnej MS nie posiada by nadać jej sens. Skoro jej znaczenie maleje, można wypuścić ją w końcu do wszystkich – i tak nikt z niej nie skorzysta a zawsze to dodatkowa pozycja w change logu. Szkoda, bo to jeden z tych produktów, w który bardzo wierzyłem a nigdy się go nie doczekałem.

Filip Turczyński

Chcesz wiedzieć więcej?