Strona główna » Deepcool Gamer Storm DQ850-M test – czuć moc!

Deepcool Gamer Storm DQ850-M test – czuć moc!

Większość osób kupujących zasilacze kieruje się głównie mocą, ewentualnie marką. Czy zasilacz od mniej znanego producenta jest w stanie zaoferować coś więcej niż wysoka moc?

Podczas składania komputera stacjonarnego większość osób przywiązuje uwagę do procesora, karty graficznej, pamięci RAM i płyty głównej. Zasilacz to jeden z elementów, który odpowiada za bezproblemowe działanie naszej maszyny i dzisiaj masz okazję przeczytania testu zasilacza Deepcool GamerStorm DQ850-M, zapraszam do lektury!

Parametry techniczne
  • Moc maksymalna: 850 W;
  • Wydajność: 80 Plus GOLD;
  • Głośność pracy: 25-30 dB;
  • Modularność: pełna;
  • Chłodzenie: 120 mm wiatrak;
  • Waga: 1,6 kg;
  • Gwarancja: 10 lat.

Producent, firma Deepcool, chwali się zastosowaniem japońskich kondensatorów, co świadczyć ma o wysokiej niezawodności oraz trwałości zasilacza.

Modularność

Zasilacz daje możliwość podpięcia 13 różnych kabli, na które składają się:

  1. główny kabel 24 pinowy do podpięcia płyty głównej
  2. 2 kable 12 voltowe 8 pinowe (4+4) do podpięcia procesora
  3. 4 kable 8 pinowe (6+2) do podpięcia na przykład karty graficznej
  4. 2 kable z trzema złączami do podpięcia dysków SATA z dodatkowym złączem MOLEX
  5. 4 kable z dwoma końcówkami MOLEX i dwoma złączami SATA

Kable modułowe wykonane są okej, pewne zastrzeżenia można mieć do braku oplotu oraz ogólnej giętkości, oraz szerokości kabli, aby dobrze poprowadzić kable należy się troszkę nagimnastykować. Przy zastosowaniu w mniejszych obudowach albo przy próbie dobrego ułożenia kabli to może przeszkadzać.

Co daje modularność?

Możesz zastanawiać się, co de facto daje modułowość w przypadku zasilaczy. W końcu obudowa jest zamknięta, duża część użytkowników nawet tam nie zagląda. Jednak należy pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, każdy podzespół komputera wytwarza ciepło, które należy jak najwydajniej odprowadzać z obudowy komputera. Po drugie, obudowy komputerowe skonstruowane są tak, że z przodu wciągane jest powietrze, które przepływa przez obudowę, odbiera ciepło od podzespołów, a następnie jest wypychane z tyłu obudowy. Po trzecie, im mniej zaburzony jest przepływ powietrza, tym wydajniejsze jest chodzenie. I tutaj dochodzimy do sedna, zbędne kable plączące się po obudowie wpływają na cyrkulację powietrza, zaburzają ją w pewnym stopniu, przez co chłodzenie jest mniej wydajne. Drugą sprawą (dla części użytkowników równie istotną) jest estetyka. Plączące się kable nie wyglądają za ładnie, a tym bardziej takie, które leżą sobie i nie są do niczego podpięte. Modułowość pozwala rozwiązać oba te problemy. Niewykorzystane kable można sobie schować i podłączyć je do zasilacza dopiero, wtedy gdy będą potrzebne. W wypadku tego zasilacza, którego kable są dosyć szerokie, możliwość ich odłączenia jest jeszcze większym plusem.

Konfiguracja testowa
  • Płyta główna: Gigabyte GA AB350 GAMING 3;
  • Procesor: AMD Ryzen 1600X @3,6 GHz;
  • Karta graficzna: Nvidia ASUS Strix RTX 2080Ti;
  • Pamięć RAM: HyperX Predator 16 GB DDR4 @ 3000MHz;
  • Dysk SSD: Kingston UV400, 240 GB;
Codzienne użytkowanie

Zasilacz to urządzenie, które dosyć ciężko przetestować. Nie wpływa on na wydajność komputera, na jakość wyświetlanej grafiki czy na ilość diód RGB w obudowie. Wpływa jednak na codzienny komfort codziennej pracy przy komputerze. Zasilacz pracuje na tyle cicho, że przy normalnym obciążeniu po prostu go nie słychać. Wiatrak pracuje bezszelestnie, nie ma problemu z piszczącymi cewkami ani niczego podobnego. Przy dużym obciążeniu problem również nie występuje i korzystanie z komputera dalej jest komfortowe.

Jeżeli chodzi o napięcia które podawane są przez zasilacz, to prezentują się ona następująco (nominalne/rzeczywiste):

  • 5 voltów – 5.040 voltów
  • 12 voltów – 12.168 voltów

Producent wspomina, iż seria Gamer Storm jest kierowana dla graczy, między innymi ze względu na design. Cóż, o ile szara obramówka wokół wiatraka wraz z logo producenta wygląda faktycznie fajnie, to dla zdecydowanej większości użytkowników jest ona widoczna tylko podczas montażu. Zasilacz ma również wsparcie dla połączenia kart w SLI (jest możliwość wyprowadzenia zasilania do dwóch kart graficznych). Sprawność zasilacza waha się pomiędzy 87 a 90%.Jednakże poza wyglądem pozostałymi cechami mogą się pochwalić również inne urządzenia, które nie są kierowane dla graczy. To ogólny problem wśród producentów sprzętu.

Podsumowanie

Zasilacz można dostać w kilku sklepach w Polsce za około 650 złotych. Czy zasilacz ten jest wart zakupu? Otrzymujemy zasilacz o wysokiej wydajności, z możliwością podpięcia tylko niezbędnych kabli, pracujący cicho i z długą gwarancją. Ta ostatnia jest dosyć istotnym faktem. Zasilacz to element komputera, który chroni pozostałe przed uszkodzeniem w wyniku przepięcia lub innych problemów z zasilaniem, przez co jest elementem najbardziej narażonym na uszkodzenie. Czy sam bym go kupił? Jeżeli teraz składałbym komputer, rozważyłbym na pewno jego zakup. O ile jest to marka, która nie jest zbyt znana na rynku polskim, tak po kilku dniach testów nie widzę przeciwwskazań, aby go nie kupować.

Adrian Wojda

Fan nowych technologii, ze słuchawkami na uszach mógłby przejść cały świat. Ewentualnie przejechać. O telefonach wie (prawie) wszystko.

Chcesz wiedzieć więcej?