Strona główna » Erica – recenzja. Najlepszy interaktywny thriller od czasów Netflix Bandersnatch

Erica – recenzja. Najlepszy interaktywny thriller od czasów Netflix Bandersnatch

Rok temu zachwyciłbym się. Dziś tylko wzruszyłem ramionami. Jaka jest Erica - interaktywny thriller na PlayStation 4? Zapraszam do recenzji!

Netflix od jakiegoś czasu kombinuje już z interaktywnymi filmami. Większość z eksperymentów przeszła niezauważona aż do premiery specjalnego filmu/gry z serii Black Mirror – Bandersnatch. Wówczas miliony zasiadło przed telewizorami by spróbować swoich sił w przeżyciu historii na swój sposób.

Erica idzie dokładnie tą samą ścieżką

Mechanika pozostała w zasadzie ta sama. Otrzymujemy zatem grę lub film, w którym w odpowiednich miejscach mamy wpływ na decyzję i losy głównej bohaterki. Ericę trawią bowiem koszmary, które są wynikiem strasznego wydarzenia w dzieciństwie. Wówczas zostaje zamordowany jej ojciec a na jego piersi wycięty zostaje dziwny znak. Teraz, po latach, w mieście ponownie zaczynają ginąć ludzie z jej kręgu w dokładnie ten sam sposób. Erica wzywa więc śledczych a gracz stoi przed zadaniem rozwiązania zagadki śmierci osób.

Dalej fabuły nie chcę zdradzać, bo cała produkcja składa sie z większych lub mniejszych elementów, których wyjawienie w zasadzie może popsuć rozgrywkę.

Film czy gra?

Trudno tak naprawdę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Twórcy używają terminu interaktywny film i chyba jemu jest najbliżej do określenia. Mamy więc do czynienia ze scenami z aktorami w rzeczywistych pomieszczeniach, które nagrane zostały profesjonalnymi kamerami, oświetlone profesjonalnymi lampami, z aktorami, statystami, makijarzystkami itp itd. Gdyby wyciąć elementy interaktywne – byłby to normalny, pełnometrażowy film.

W wybranych momentach możemy jednak wpłynąć na decyzje bohaterów i sprawić, że historia potoczy się zupełnie inaczej. Czasem musimy wybrać kierunek, w którym Erica może pójść, czasem zdecydować czy ma wejść do pomieszczenia czy też po prostu podsłuchać rozmowę przy drzwiach. Innym razem musimy zdecydować, na którą odpowiedź się decydujemy albo wchodzimy w interakcję z przedmiotami w grze. Tym wszystkim operujemy za pomocą aplikacji towarzyszącej na androida lub iOS. Wówczas ekran telefonu zmienia się w płytkę dotykową. Jak zatem zapewne zdajesz sobie sprawę – mechanika nie jest raczej skomplikowana i już po chwili można zatopić się w seansie ruszając palcem po telefonie niczym po pilocie od telewizora a odpowiedzi wybierać wręcz automatycznie. W sumie wygodnie.

Erica PS4

Trochę zarzutów

I to wszystko byłoby naprawdę fajne, gdyby nie to, że gra nie robi wielkiego wrażenia. Fabuła – jesli ktoś lubi thrillery – jest raczej przewidywalna. Do tego sama gra ma kilka mniejszych bądź większych błędów. Potrafi się przywiesić gdy dochodzi do wyboru, przez co musiałem grę dwukrotnie resetować. Do tego największym maknamentem jest… funkcja oszczędzania energii w konsoli. Otóż, jeśli korzystasz z telefonu jako wskaźnika w grze, konsola wyrzuca komunikat, że po pięciu minutach nastąpi jej wyłączenie z powodu bezczynności. Tak, twórcy nie rozwiązali tego problemu. Co ciekawe – w innej grze z serii PlayLink – Wiedza to Potęga, ten problem nie występuje. Czasem widać cięcia, które nie są tak fajnie dopracowane jak w produkcji od Netflixa i zwyczajnie aż czasem zazgrzyta coś w zębach. Podobnie animacje otwierania szkatułek, pojemników czy korzystania z różnych przedmiotów.

Co ciekawe, telefon tak naprawdę nie jest wymagany do zabawy. Równie dobrze wystarczy skorzystać z touchpada wbudowanego w pada. Dziwne, bo rozwiązanie wygodniejesze, ale działa. No i ostatnia rzecz – nie przekonała mnie aktorka grająca główną bohaterkę. Jest niczym Emma Watson – aktorką jednego wyrazu twarzy. Niezależnie od sceny, praktycznie ma cały czas ten sam wyraz twarzy. Potrafi to na dłuższą metę zmęczyć.

Erica PS4

Czy warto?

Erica kosztuje 40zł. Czy to dużo? Grę można przejść wielokrotnie i za każdym razem otrzymamy trochę inny rezultat. Z drugiej strony, mogą męczyć niedoróbki techniczne oraz brak inowacji. To cały czas jest tylko (albo aż) interaktywny film. Na pewno po pozycję muszą sięgnąć wszyscy ci, którzy nie mieli styczności z produkcją od Netflixa. Wówczas pozycja może wydać się naprawdę czymś świeżym. Dla wszystkich innych będzie to gra na jeden wieczór, która po rozegraniu zniknie z dysków konsoli tak szybko, jak się na niej pojawiła.

Grę do recenzji dostarczyło PlayStation Polska.

3

Ocena końcowa

Interaktywny film z ciekawą, ale przewidywalną fabułą. Przyjemna mechanika i niska cena mogą zachęcić tych, co jeszcze z takimi produkcjami nie mieli do czynienia. Dla innych – nic specjalnego.

Filip Turczyński

Chcesz wiedzieć więcej?