Strona główna » Podziękujmy Trumpowi. Zrobił dla nas dużo dobrego!

Podziękujmy Trumpowi. Zrobił dla nas dużo dobrego!

Po banie Trumpa, Huawei przyśpieszyło premierę HarmonyOS. A to będzie z korzyścią dla każdego.

W technologicznym świecie bardzo rzadko dochodzi do prawdziwego trzęsienia ziemi. Rynek wydaje mi się od dawna podzielony a jedynym ekscesem jaki możemy zaobserwować to jakieś większe lub mniejsze fuzje. A to Apple łyknie jakiś mniejszy podmiot, a to Microsoft przejmie jakieś marki ale w ogólnym rozrachunku sytuacja pozostaje bez zmian.

To nie jest dobre. Dla każdego.

W pierwszej chwili wydaje się, że jeden dostawca do wszystkiego to wystarczające rozwiązanie. Owszem – jako użytkownik Androida mogę pozazdrościć tylko ekosystemowi, jaki mają do swojej dyspozycji użytkownicy Apple. Jednak już przykład konsol pokazuje, że najczęściej jednak na takiej sytuacji tracimy. Gdy w tej generacji Xbox One został zdominowany przez Playstation, japończycy jakby zupełnie odpuścili. PS4 od dnia premiery nie dostał żadnej ważniejszej nowej funkcji w swoim menu, nie wyszli też przed szereg ze swoimi usługami. Microsoft z kolei, musząc gonić przeciwnika zaoferował nam inowacyjny Xbox Game Pass, stale aktualizuje dashboard, zaczął słuchać uważnie swoich graczy.

Na rynku telefonii komórkowej jest podobnie. Android w rozwoju stanął w miejscu. Przykro mi, ale w mojej ocenie kolejne wydania tego systemu nie wnoszą nic, co tak naprawdę mogłoby mnie motywować do zmiany telefonu. Jest nawet gorzej, bo to Google goni potrzeby rynkowe. Natywna obsługa czytnika linii papilarnych pojawiła się mniej więcej w rok, po jego wprowadzeniu. Podobnie kwestia notcha (wcięcia) czy obsługa składanych ekranów. Nie wspomnę już o pamiętnej obsłudze tabletów, która do dziś jest traktowana po macoszemu.

Potrzebujemy trzeciego systemu

Tym miał być nieodżałowany przeze mnie Windows Phone. To jak Microsoft koncertowo położył ten system było tematem już setki wpisów i zapewne będzie kolejnych. Prawda jest taka, że Microsoft swoim systemem wymuszał na konkurencji ruchy. Zmuszał do aktywniejszego działania a poza tym – stanowił przeciwwagę dla rosnącego Google. Dziś świadomość, że Google kontroluje ponad 80% rynku swoim systemem jest przerażająca. Tym bardziej ilość danych, jaką przy okazji na nasz temat zbiera. Mapy Google sprawdzają, gdzie jesteśmy. YouTube – co oglądamy a wyszukiwarka – czym się interesujemy. A to przecież tylko 3 z kilkunastu preinstalowanych aplikacji! Co gorsza – dla wielu z nich praktycznie nie ma rozsądnych odpowiedników. Były mapy Here, ale zniknęły praktycznie z rynku wraz z Nokią. Taki YouTube praktycznie nie ma żadnego odpowiednika. I można tak wymieniać dalej i dalej.

Dlatego ban od Trumpa przyjmuję z otwartymi rękoma. Huawei postawiony pod ścianą w zasadzie nie ma innego wyjścia, jak wyjście na przeciw ze swoim systemem. Owszem, to nadal będzie odprysk Androida, ale pozbawiony aplikacji od Google. To będzie realna konkurencja, z której Huawei nie może zrezygnować. Microsoft mógł odpuścić Windows Phone, bo zarabia krocie w innym sektorze – chmurze.

Dla Huaweia, HarmonyOS może w niedalekiej przyszłości okazać się być albo nie być na rynku. Dlatego będzie zdeterminowany, by go upowszechnić. A dzięki temu my dostaniemy nowe, inowacyjne produkty, które naprawdę poruszą ten rynek. Nie mogę się doczekać!

Filip Turczyński

Chcesz wiedzieć więcej?