Strona główna » Nie rozumiem hejtu na nową Motorolę Razr

Nie rozumiem hejtu na nową Motorolę Razr

To przecież zapowiada się na hit!

Wielu blogerów i dziennikarzy technologicznych nie pozostawiło suchej nitki na nowej Motoroli Razr. I dziwię się, że wypisują takie opinie ale najwyraźniej ten produkt nie powstał dla nich. Zresztą, nie pierwszy i zapewne nie ostatni.

Motorola Razr to ikona

Kiedy wyszedł oryginał – a był to rok 2004 – każdy wiedział, że oto nadeszła nowa ikona stylu. Telefon wyglądał zjawiskowo – dwa wyświetlacze, aparat, aluminiowa obudowa i do tego ta smukłość. Uczciwie przyznam, że z zazdrością spoglądałem na kolegów i znajomych, którzy jakimś cudem weszli w posiadanie tego cacuszka. To było w czasach gdy o iPhone czy Androidzie można było tylko pomarzyć a Nokia była prawdziwym hegemonem na rynku.

I wiesz co? Ten telefon tak naprawdę niewiele się zestarzał. Nie miałbym żadnego oporu, by korzystać z niego także dzisiaj. On cały czas wygląda cudnie czego nie mogę powiedzieć o wielu innych ówczesnych dokonaniach inżynieryjnych z tego rynku. Owszem, brakowałoby mi wielu aplikacji czy choćby przeglądarki, ale to cały czas piękny telefon.

I oto pojawia się nowy Razr. Cały na biało!

Kolega z pajęczej sieci dość mocno obśmiał nowość od Motoroli sprowadzając zalety telefonu tylko do jego możliwości składania. Zupełnie, jakby oczekiwał, że nowa Motka składać się nie będzie. I tak, to jest killer feature.

Mam dość identycznie wyglądających telefonów. Nieważne czy to Samsung, Xiaomi czy Huawei – na cokolwiek nie spojrzę, każdy telefon jest zrobiony wedle tego samego schematu a wyróżnia go tylko napis na obudowie. Powrót Razr to powrót fajnych telefonów. Kto miał kiedyś klapkę ten wie, że można się nią bawić cały dzień. Rozłącza rozmowę po zamknięciu? Bomba! Tego właśnie chcę.

Nowy Razr to coś więcej

To połączenie klasycznej formy, w której zakochaliśmy się przed laty z nowoczesną technologią. Elastyczny ekran robi ogromne wrażenie i cały czas jest powiewem przyszłości. I Motorola o tym wie. A, że podzespoły ze średniej półki? A po co komu lepsze? To nie ma być multimedialny kombajn. To ma być stylowy, funkcjonalny telefon. I z tego samego powodu też aparat ma tylko jedno oczko. Ba! Wyobraża sobie ktoś Razra z czterema na klapce? No ja nie.

Czekam na nowego iPhone’a SE

Jestem pewien, że jak tylko Apple wypuści swój telefon designem nawiązujący do równie legendarnej „czwórki”, ci sami redaktorzy i blogerzy będą wyć ze szczęścia. Wiesz dlaczego? Bo oni potrzebują flagowców i to drogich flagowców którzy powielają stary i utarty schemat. Tymczasem nowy Razr to pewnego rodzaju świeżość na rynku. To stylowa klapka na Androidzie (nie jest pierwszą, ale to Razr!) z nowoczesną technologią (elastyczny ekran!) a przy tym pozostająca w rozsądnej cenie. Jak dla mnie – hit!

Filip Turczyński

Chcesz wiedzieć więcej?