Strona główna » OnePlus 7 Pro – wrażenia po kilku miesiącach

OnePlus 7 Pro – wrażenia po kilku miesiącach

OnePlus 7T Pro zadebiutował kilka dni temu, czy 7 Pro to dalej dobra opcja?

Od kilku lat użytkuję telefony od OnePlusa. Zacząłem od 5-tki, potem było 6T, teraz od kilku miesięcy użytkuję 7 Pro. Po takim czasie, kilku aktualizacjach (w tym do Androida 10) chciałbym się z Tobą podzielić moimi wrażeniami z użytkowania tego telefonu, zapraszam do lektury.

Ekran

Zacznę od rzeczy która najbardziej rzuca się w oczy. Ekran który wypełnia praktycznie cały front robi kolosalne wrażenie. Kolory oddane są bardzo dobrze, wyświetlane treści prezentowane są super, nie zauważyłem przekłamań czy zbytniej cukierkowości (należy zaznaczyć że w ustawieniach jest możliwość wybrania profilu kolorów oraz temperatury barw). 90 Hz na samym początku spowodowało że wszystkie pozostałe telefony zaczęły wydawać się niezwykle mało responsywne, interfejs zaczął klatkować, a 7-ka wydawała się po prostu płynąć. Po pewnym czasie przyzwyczaiłem się do tego ekranu i teraz ten efekt „wow” przeminął, ale telefon dalej jest niezwykle responsywny. Czasami aż za bardzo, pierwszą rzeczą która czasami irytuje to zagięty ekran. Wygląda to ładnie (optycznie wydaje się że ekran wypełnia więcej frontu), ale problemem jest to, iż w trakcie użytkowania telefonu jedną ręką zdarza się że przypadkiem wciskam coś na krawędzi ekranu. Drugą sprawą są tzw. ghost touche. Telefon tak jakby sam klika sobie po ekranie. OnePlus początkowo borykał się z tym problemem, został on rozwiązany aktualizacją oprogramowania, aczkolwiek czasami wydaje mi się że problem potrafi jeszcze okazjonalnie wyskoczyć. Warto tez wspomnieć o cesze która powoduje że ten ekran tak zachwyca. To brak notcha. Aparat do selfie wysuwa się w momencie gdy chcemy z niego skorzystać.

Aparat

Po pierwszych testach aparat wydawał się robić bardzo dobre zdjęcia i po tym czasie podtrzymuje tę opinie. Zdjęcia są bogate w szczegóły, ciężko jest dopatrzeć się szumów,  zarówno obiektyw szerokokątny jak i z zoomem sprawdza się naprawdę dobrze, aczkolwiek w trybie portretowym i nocnym możemy używać tylko głównego i szerokokątnego obiektywu (w Androidzie 9 można było w tych trybach używać tylko aparatu głównego). Jeżeli chodzi o  aparat do selfie, to pierwszą rzeczą jest fakt, iż sporo osób jest zaskoczonych gdzie jest on zlokalizowany. Druga sprawa to fakt że wysuwa się szybko i równie szybko się chowa (telefon wykrywa kiedy telefon spada i chowa wtedy automatycznie aparat). Co do jakości zdjęć, to jest to zadowalający poziom, ciężko mi powiedzieć o nim coś więcej.

Interfejs

Telefonu używałem z Androidem 9, teraz użytkuję z Androidem 10 (czekam na oficjalne wydanie, posiłkuję się 2-gą otwartą betą) i niezmiennie od kilku lat jestem zachwycony tym interfejsem. Gesty to obsługiwania ekranu głównego są przydatne i korzystam z nich na co dzień, możliwość personalizacji kolorów i wyglądu interfejsu powoduje że telefon wygląda tak jak chcę, a ilość zbędnych preinstalowanych aplikacji z których nie korzystam wynosi zero. Telefon pomimo srogiego obładowania aplikacjami (na dzień pisania tekstu mam zainstalowanych około 150 aplikacji, to tego wrzucone trochę muzyki i zdjęć) nie ma żadnych problemów z działaniem. Wszystko jest responsywne, aplikacje uruchamiają się błyskawicznie, nie ma też mowy o ich wyłączaniu w tle. Nakładka graficzna nie jest upstrzona mnogością kolorów, wszystko jest stonowane i wręcz minimalistyczne.

Android 10

O samym Androidzie 10 chciałbym napisać kilka słów więcej. Producent nie zmienił tutaj znacząco nakładki dodając jedynie bardziej rozbudowane opcje personalizacji czy dokładając do aparatu możliwość skorzystania z obiektywu szerokokątnego w większej ilości trybów, ale sam Android 10 wprowadził kilka nowych, całkiem użytecznych funkcji. Pierwsza sprawa to priorytetyzowanie powiadomień. Aplikacje których powiadomienia są mniej istotne (ale wciąż chcemy je otrzymywać) pokazywane są zawsze na dole listy, a dodatkowo nie wyświetlają ikony na pasku powiadomień.

Druga sprawa to gesty. Początkowo byłem do nich strasznie sceptycznie nastawiony (korzystałem z układu dwóch klawiszy, tych które są domyślne w Pixelach) i początkowo przeniesienie cofania na gest przeciągania od lewej lub od prawej wydawał mi się strasznie niewygodny, a szczególnie w połączeniu z aplikacjami posiadającymi wysuwane od boku menu. I tak, pierwsze kilka dni było dosyć dziwne, gdzie zamiast bocznego menu w Sklepie Play cofałem sobie widok do ekranu głównego, ale w tej chwili te gesty stały się strasznie intuicyjne i nie wyobrażam sobie w chwili obecnej rezygnacji z nich. Nie muszę się gimnastykować żeby wrócić do wcześniejszego ekranu, przełączanie się pomiędzy aplikacjami zostało takie jak w Androidzie 9, także jestem z takiego rozwiązania bardzo zadowolony.

W końcu widać również że Google zauważyło że spora część użytkowników korzysta z trybu ciemnego w swoich smartfonach i natywnie udostępniło taką funkcję. Coraz więcej aplikacji również posiada taką opcję (na przykład Gmail czy Sklep Play).

Bateria

Telefon posiada baterię 4000 mAh. To całkiem spora wartość i początkowo wskazuje że telefon wytrzyma około dwóch dni na ładowaniu. Cóż, nie jest to możliwe przy domyślnych ustawieniach. Ekran 90 Hz jest prądożerny, aczkolwiek ograniczenie odświeżania do 60 Hz oraz zmniejszenie rozdzielczości powoduje że czas działąnia na jednym łądowaniu znacząco się wydłuża, aczkolwiek nie korzystam z tego rozwiązania. Dlaczego? Dzięki ładowarce. Ta dołączona do zestawu potrafi naładować telefon do 100% od zera w nieco ponad godzinę. To naprawdę świetna sprawa która sprawia że nawet podłączenie telefonu na kilka minut przed wyjściem pozwala wydłużyć czas pracy o kilka godzin (co zresztą już kilka razy bardzo mi się przydało).

Użytkowanie na co dzień

A jak to wszystko funkcjonuje w codziennych warunkach? Hmm, telefon jest ultra responsywny i korzystanie z niego nie powoduje że człowiek ma ochotę wyrzucić go przez okno. To co na początku wymagało przyzwyczajenia to zaniechanie korzystania z odblokowywania za pomocą twarzy. Pomimo filmów pokazujących jak wytrzymały jest to mechanizm nie chcę go nadużywać i zacząłem korzystać tylko z odblokowywania na odcisk palca. Czytnik na szczęście działa bardzo szybko i jest całkiem dokładny, przez co cała czynność odbywa się szybko. Aplikacje pozostają w tle i ich ponowne uruchomienie jest natychmiastowe. A gesty zaimplementowane w system są tak przydatne, że po wzięciu innego telefonu do ręki z automatu próbuję z nich skorzystać. Przeszkadza trochę fakt że telefon jest dosyć śliski, ale użycie załączonego do zestawu etui rozwiązuje ten problem. Po tych kilku miesiącach stwierdzam że jedyną rzeczą której mi tutaj brakuje to certyfikat wodoszczelności. OnePlus pokazywał że telefon jest wodoodporny, ale w sieci można znaleźć przykłady uszkodzenia telefonu po kontakcie z wodą. Czy wymieniłbym go na inny? Jest tylko jeden inny telefon który mógłby zastąpić OnePlusa w mojej kieszeni i to tylko ze względu na dodatkową funkcjonalność którą oferuje. W tej chwili OnePlus bardzo potaniał, i mogę go z czystym sumieniem polecić każdemu, kto oczekuje od telefonu bezwzględnej szybkości działania.

 

Adrian Wojda

Fan nowych technologii, ze słuchawkami na uszach mógłby przejść cały świat. Ewentualnie przejechać. O telefonach wie (prawie) wszystko.

Chcesz wiedzieć więcej?