Strona główna » Sharp GX-BT180 – rozmiar nie ma znaczenia

Sharp GX-BT180 – rozmiar nie ma znaczenia

Sharp który jest u nas znany głównie z produkowania telewizorów posiada również w swojej ofercie głośniki bluetooth. Czy warto się nimi zainteresować?

Kilka tygodni temu miałeś możliwość przeczytania na naszym blogu testu smartfonu od Sharpa: D10. Dzisiaj do sprzętów, których nie spodziewałbyś się po Sharpie, możesz dołożyć głośniki bluetooth, a konkretnie model GX-BT180. Zapraszam do lektury.

Wykonanie

Sam głośnik nie jest zbyt duży, ma wymiary 86 x 86 x 110 mm i przy dobrych chęciach zmieści się do tylnej kieszeni spodni. Głośnik ma też zamocowany na stałe sznurek, co umożliwia doczepienie go na przykład do plecaka, jeżeli idziemy gdzieś na dłuższą wycieczkę. Na froncie znajdziemy 3 duże klawisze pozwalające na kolejno zwiększanie głośności/następny utwór, włączenie odtwarzania/ pauzę/ aktywowanie asystenta głosowego, zmniejszenie głośności/ poprzedni utwór. Klawisze mają wyraźny skok i wymagają użycia pewnej siły, aby je aktywować, dzięki czemu nie musimy się martwić o przypadkowe wciśnięcia. Z tyłu znajduje się włącznik, diody wskazujące na procent naładowania baterii, oraz solidną gumową zaślepkę, pod którą znajduje się port ładowania (micro USB, w zestawie znajduje się też kabel) oraz złącze mini jack.

Warto dodać, iż w momencie, gdy głośnik naładuje się do pełna automatycznie włącza się i paruje z telefonem. Nie wiem, czy jest to taki feature, czy może przypadłość mojego egzemplarza, ale jest to delikatnie irytująca rzecz.

Bateria

Głośnik jest niewielki, co początkowo wzbudzało moje obawy, jeżeli chodzi o czas pracy na jednym ładowaniu, tymczasem zostałem pozytywnie zaskoczony. Producent deklaruje czas pracy do 10 godzin, przy maksymalnej głośności możemy mówić o 6-7 godzinach. I jest to niewątpliwym plusem tego głośnika. Mówimy w końcu o sprzęcie wielkości kubka, który nie zajmuje dużo miejsca, a może nam uprzyjemnić wycieczkę. Zastosowanie połączenia kablem zamiast połączenia Bluetooth wpłynie pozytywnie na czas pracy głośnika, ale nie każdy preferuje spacery z przewieszonym przez ramię kablem.

Dźwięk

Niemniej jednak duża bateria nie będzie plusem, jeżeli sama jakość dźwięku nie będzie zadowalająca. Tutaj na szczęście jest całkiem nieźle. O ile tonów wysokich i średnich jest tutaj całkiem dużo, tak z basem jest trochę gorzej. Nie można powiedzieć, że go nie ma, niemniej jednak osoby, które preferują muzykę z dużą ilością mięsistego basu powinny poszukać innego głośnika, tutaj tego nie znajdą. Głośnik gra czysto i przyjemnie, maksymalna głośność jest wystarczająca, aby uprzyjemnić grilla (nawet jeżeli robi się trochę głośniej), ale nie na tyle, aby zagłuszać rozmowy. Jeżeli chodzi o użytkowanie go w pomieszczeniach, to tutaj tym bardziej nie ma problemu, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że ustawianie maksymalnej głośności, jeżeli mamy posłuchać muzyki dla relaksu, to zbędna przesada. Przy postawieniu na twardej powierzchni mała ilość basu doskwiera trochę mniej.

Podsumowanie

Głośnik towarzyszył mi przez kilka dni i przyznaję, że jestem z niego zadowolony. Fakt, że nie zajmuje dużo miejsca sprawia, że można go postawić praktycznie wszędzie, odporność na zachlapania sprawia, że delikatny deszcz czy przypadkowe zachlapanie napojem nie są mu straszne, a jakość dźwięku jest na tyle zadowalająca, że puszczając z niego muzykę człowiek nie zastanawia, się czemu dany utwór tylko delikatnie przypomina coś co powinniśmy znać. Głośnik na dzień pisania recenzji kosztuje około 200 złotych i za taką cenę nie będziesz żałować zakupu.

Adrian Wojda

Fan nowych technologii, ze słuchawkami na uszach mógłby przejść cały świat. Ewentualnie przejechać. O telefonach wie (prawie) wszystko.

Chcesz wiedzieć więcej?