Strona główna » Wybór jest dobry, dopóki nie boli od niego głowa

Wybór jest dobry, dopóki nie boli od niego głowa

Wcale mnie nie cieszą kolejne serwisy VOD. Wręcz przeciwnie!

Disney+, Apple TV+, Netflix, Hulu, Amazon Prime, Player, ipla, HBO Go, HBO Max…. i jeszcze wiele, wiele innych. Serwisy VOD pojawiają się niczym grzyby po deszczu i chociaż w pierwszej chwili można się cieszyć, tak ja nabieram coraz większych wątpliwości.

Niby fajnie

Konkurencja jest zdrowa i zawsze dobrze, gdy jest. Dzięki temu serwisy muszą się rozwijać, dbać o klienta i zapewniać stały dostęp do premier filmów i seriali. Teoretycznie więc wszyscy powinni być zadowoleni – firmy mają stały dopływ gotówki a klienci szeroki wybór repertuaru na wieczorny rytułał. Tyle, że zbyt bogata oferta to przede problemy.

Szeroki wybór platform? To mnie zaczyna wkurzać!

Ej, serio. To na dłuższą metę jest męczące! Po pierwsze – rozdrobnienie powoduje, że muszę opłacać wiele abonamentów co oznacza realne obciążenie dla budżetu. Niby oczywiste, ale wystarczy spojrzeć na szereg produkcji, by skojarzyć, że jeszcze niedawno to wszystko miałem w jednej opłacie – ot, choćby produkcje Disneya często gościły w Netflixie. Teraz, by je obejrzeć będę musiał zapłacić dodatkowo.

Po drugie – nie każdy producent jednakowo podchodzi do jakości oferowanych usług. Co z tego, że HBO może nawet i ma ciekawy katalog produkcji, skoro ich appka jest koszmarna a na niektórych platformach jej nie ma? Dużo łatwiej by mi było znieść dodatkową opłatę, gdyby wiązało się to z wygodą, jaką miałem dotychczas. A często jest niestety zupełnie odwrotnie. I tak jak z Netflixa mogę korzystać praktycznie wszędzie, tak HBO nie zainstaluje już na na Xboxie, chociaż na PS4 już jest. Podobnie w kwestii Playera ale taka ipla to już zupełne nieporozumienie.

Nowi na horyzoncie

Z największych premier w najbliższym czasie szykujemy się na Apple TV+ oraz Disney+. Trzymam kciuki, by ich platformy były wygodne i dostępne pełne ciekawych treści. Czy tak będzie? Mam nadzieję, że w przeciwnym razie powiem zwyczajnie dość. Nie godzę się na kolejne rozdrobnienie oferty w imię odwalonego na szybko serwisu, który zaproponuje mi bylejakość. Dziś rynek VOD zaczyna przypominać coraz bardziej western, gdzie po po najbliższych bojach pozostaną tylko najsilniejsi. I według mnie taka czeka nas przyszłość – dziś rozdrobnienie, by za kilka lat ponownie oglądać więlką konsolidację.

Kto wówczas wygra? Tego nie wiem, ale jestem przekonany, że suma sumarum wszyscy odetchniemy z ulgą.

Filip Turczyński

Chcesz wiedzieć więcej?